Czym różni się mori od natural kei? {pierwsze kroki}

Czym różni się mori od natural kei...? Jest to jedno z najczęściej pojawiających się pytań wśród osób, które zaczynają interesować się tymi stylami. Wbrew pozorom ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź, ponieważ zarówno mori jak i natural kei inspirują się sobą nawzajem i wiele zestawów balansuje na granicy zarówno jednego, jak i drugiego stylu. Mimo to, każdy posiada swoje charakterystyczne cechy i wyznaczniki, które pomagają nam rozróżnić każdy z nich. Poniżej postaram się przybliżyć ich historię oraz współczesną interpretację, która z biegiem czasu zaczęła pojawiać się w internetowej społeczności związanej z leśnymi stylami.
Najstarszym stylem pośród nich jest natural kei, ponieważ jego geneza sięga aż lat 70! Wówczas jego estetyka znacznie bardziej różniła się od ówczesnej - zainspirowana książkami takimi jak "Ania z Zielonego Wzgórza", "Domek na Prerii" czy "Alicja w Krainie Czarów", co wiązało się ze słomianymi kapeluszami i białymi fartuszkami zakładanymi na długie sukienki. Całość była dosyć prosta, pozbawiona dodatkowych falban i koronek, jednak zamiast tego, często pojawiały się kwiatowe desenie i barwy spoza zamkniętej gamy kolorystycznej stylu mori. Jedną z marek najwierniej oddających pierwotną sylwetkę natural kei jest Moon Afternoon:
Już wówczas zaczęła rozwijać się marka Pink House - jeden z czołowych sklepów sprzedających ubrania w tym stylu. Kaneko Isao, naczelny projektant Pink House, zainspirowany amerykańskimi filmami prezentującymi czasy edwardiańskie i wiktoriańskie, postanowił jednak iść nieco dalej, proponując kompromis pomiędzy lolita fashion i natural kei. Ubrania jego projektu mają znacznie większą ilość falban (czasami jest ich więcej, niż w niejednym zestawie mori!), ich kolory są żywsze, a nadruki znacznie bardziej zróżnicowane, jednak całość nadal jest bardzo luźna, brak podkreślonej talii, zaczyna pojawiać się większa ilość warstw. Najbardziej charakterystyczną cechą, którą można zauważyć podczas oglądania zdjęć z katalogów tej marki jest sposób nakładania na siebie warstw: przeważnie jest to długa, rozpinana z przodu, po całej swej długości suknia, założona na drugą sukienkę (eng. "underdress") do kompletu z krótkim bolerkiem i różaną broszką.
Moss Marchen, która na pewno jest znana osobom z loliciej społeczności, jest najbardziej znaną osobą spoza Azji, która do 2012 roku regularnie ubierała się w tym stylu, a także napisała kilkanaście postów zarówno o nim, jak i dotyczących tylko Pink House.
Jest to jeden z bardzo ekskluzywnych sklepów, z czym związane są wysokie ceny ubrań, dodatkowo marka ta jest wierna wypracowanej przez siebie, charakterystycznej odsłonie tego stylu, więc ciężko dobrać do nich pasujące rzeczy od innych firm. Często również chińskie sklepy na taobao wzorują się na Pink House, od czasu do czasu wypuszczając linie inspirowane tą marką:
Projekty Isao nie ulegają "unowocześnieniu" tak jak w przypadku czołowej marki mori - Wonder Rocket, co osobiście bardzo mnie cieszy, ponieważ pierwotna wersja tego stylu znacznie bardziej przypada mi do gustu i mojego poczucia estetyki, ale to już temat na inną notkę, którą zaplanowałam.
Z czasem natural kei zaczęło ewoluować: ubrania stały się prostsze, pozbawione dużej ilości falbanek i koronek, jednak wciąż nawiązujące do archetypu "dziewczyny mieszkającej w wiosce blisko lasu". W tym momencie większość zestawów mylona jest z mori, ponieważ na pierwszy rzut oka zupełnie różnią się one od romantycznej estetyki drugiego z leśnych stylów:
Jednak niedawno natknęłam się na współczesną interpretację natural kei, poszerzającą go o zestawy z większą ilością zróżnicowanych kolorów i nadruków zawierających nie tylko kwiatowe wzory, ale także motywy norweskie czy zwierzęta. Nie zawsze jest to związane z rezygnacją z dużej ilości warstw: natural kei może obejść się bez ich dodatkowej ilości, jednak mori już nie. Poparte jest to argumentem odnoszącym się do wyżej wspomnianego archetypu: dziewczyna mieszkająca w wiosce blisko lasu może sobie pozwolić na bardziej idące z duchem czasu i  zróżnicowane kroje i kolory ubrań, w przeciwieństwie do mori girl, która utożsamiana jest z magicznymi stworzeniami, mieszkającymi z dala od cywilizacji. Jednym z czołowych sklepów sprzedających rzeczy "modern natural kei" jest dearli (uwaga: obecnie dostępnych w sprzedaży jest tylko kilka rzeczy w tym stylu).
Mimo wszystko oba style są nadal dość niszowe, stąd ciężko o jednoznaczną odpowiedź i wyodrębnienie różnic pomiędzy jednym, a drugim. Wiele marek "mori" sprzedaje obecnie również rzeczy natural kei, często inspirowane klasyczną wersją tego stylu:
Jednak o wiele bardziej popularny jest pierwszy z nich. Przeglądając strony zawierające zdjęcia z japońskich ulic, częściej natkniemy się na osoby ubrane stylu mori, ponieważ jest on "młodszy" i posiada znacznie bardziej bogatą estetykę, którą łatwiej skomponować zaopatrując się w rzeczy z drugiej ręki.
Warto także wspomnieć, że termin "mori girl" został nadany w 2006 roku przez Choco (oficjalnie w prasie pojawił się w 2007 roku) istniejącemu już stylowi, łączącemu osoby o podobnym guście i zainteresowaniach, którego korzenie są związane z natural kei. Poniżej zamieszczam krótki reportaż, w którym zostały przedstawione reakcje kobiet na nowy termin opisujący ich sposób ubierania się:
Na koniec chciałabym zamieścić moje zdjęcia obrazujące różnice pomiędzy oba stylami. Ostatnio bardzo zainteresowałam się natural kei, ponieważ w mojej szafie zaczęło wiać nudą: w końcu mori ma o wiele sztywniejsze zasady i bardzo zamkniętą gamę kolorystyczną. Coraz częściej wypatruję bardziej kolorowych ubrań, a ostatnio udało mi się nabyć śliczną sukienkę w kwiaty z mnóstwem detali, którą zaprezentowałam na zdjęciu po prawej stronie:
Mam nadzieję, że udało mi się rozwiać Wasze wątpliwości związane z tymi stylami. Nie bójcie się eksperymentować, łącząc jeden z drugim, bądźcie kreatywni! Estetyka mori i natural kei jest silnie związana ze sobą nawzajem, co sprzyja powstawaniu nowych, ciekawych zestawów. Pamiętajcie, że w razie wątpliwości zawsze zostawiajcie pytania w komentarzach. Z miłą chęcią odpowiem na każde z nich. Większość zdjęć zawiera odnośniki do sklepów, z których pochodzą. Niestety większość przedstawionych na nich ubrań została już dawno wyprzedana, ale zawsze mogą stanowić dobre źródło inspiracji, prawda? Pozdrawiam Was ciepło!

10 komentarze:

  1. Jeju, jestem pełna podziwu dla twoich postów! Są takie dokładne i szczegółowe! Rozwiałaś wszystkie moje wątpliwości ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! Chciałabym, aby mój blog stał się rzetelnym źródłem wiedzy o obu tych stylach. (^_^)

      Usuń
  2. Myślę, że dzięki tej notce, dzięki Tobie będę lepiej rozróżniać te style.
    Świetne wpisy, ciesze się, że są przerwy bo łatwiej się czyta.
    Podoba mi się też, że stronka ma prosty design. Nic nie razi po oczach.
    Co prawda przydały by się źródła zdjęć, nie muszę tłumaczyć czemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło! Aż zachęca mnie to do pisania kolejnego artykułu! Źródła zdjęć zostały już uzupełnione (zwykle linkuje je do zdjęć, żeby zachować odpowiednią estetykę), dodatkowo poinformowałam o tym w podsumowaniu mojego artykułu. Dziękuję, że zwróciłaś mi na to uwagę. Sama lubię minimalizm na stronach w sieci, ponieważ dość szybko gubię się, gdy witryna posiada mnóstwo dodatkowych bannerów, podstron, małych podpisów wokół.

      Usuń
  3. Bardzo przystępnie opisujesz różnice, podajesz przykłady marek, dużo zdęć w tym (co bardzo sobie cenię) i takie które należą do Ciebie. Czekam na kolejny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za opinię! Staram się wszystko opisywać najlepiej jak potrafię, aby stworzyć najszersze źródło informacji na temat stylów, które lubię najbardziej. Mam nadzieję, że kolejne artykuły również będziesz czytać z przyjemnością!

      Usuń
  4. Wpis świetny, mi wcześniej granicą pomiędzy natural a mori się zacierała. Teraz już widzę co którego worka wkładać ^^
    Super, ze dałaś własne porównawcze zdjęcie. Jak ktoś wyżej powiedział- mi również podoba się prosty design, pasuje do tematyki strony ^^
    Czekam na więcej wpisów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi naprawdę bardzo miło! Mimo wszystko polecam również łączyć oba te style, aby uzyskać oryginalne połączenia. Każdy z nich jest otwarty na kreatywność osoby, która nosi ubrania w tym stylu. Nie można przy tym jednak zapominać o zasadach, które go określają i sprawiają, że jest tak charakterystyczny. (o^_^o)

      Usuń
  5. Świetna, szczegółowa notka, która wyjaśniła mi parę niejasności.
    Jestem zainteresowana japońskimi stylami (mori i sweet lolita najbardziej) od bardzo niedawna i cieszę się, że mam okazję przeczytać taki dobry artykuł na polskim blogu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za opinię! Bardzo polecam Ci styl mori, ponieważ jest idealnym rozwiązaniem na co dzień, szczególnie, gdy chcemy połączyć wygodę z elegancją i dziewczęcym wyglądem (oraz rozsądnymi cenami ^^;). Mam nadzieję, że uda mi się wciągnąć Cię w bajkowy świat mori!

      Usuń

 

Nadchodzące posty:

Żyć jak mori girl {mori lifestyle}
Popularność stylu mori. Jak się zmieniał na przestrzeni lat?
♥ Leśna marka pod lupą - Dearli (Chestnut)
♥ Wyznaczniki stylu mori {pierwsze kroki}
♥ Kilka rzeczy, których nie lubię w mori, czyli czego się wystrzegać?
♥ Leśna marka pod lupą - Cawaii Mori
♥ {Lekcja 3} Jak łączyć ze sobą warstwy?
♥ Leśna marka pod lupą - Wonder Rocket
♥ Jak zaczęła się moja przygoda z mori? {moja historia}
♥ Leśna marka pod lupą - Samansa Mos 2 (SM2)
♥ Mori lolita - elegancja inspirowana naturą
♥ Leśne inspiracje - ciekawe osoby
♥ Yama Girl - siostra z górskiego lasu {pierwsze kroki}

Obserwatorzy

Poznajmy się!

 photo aboutme_zpskbxzpshf.png  photo divider_zpstfnwnj4x.png Dzień dobry, mam na imię Aleksandra, jednak w internecie posługuję się pseudonimem Rosette Nightingale. Bardzo mi miło powitać wszystkie leśne wróżki, elfy, wiedźmy i wędrowców! Znajdziecie tutaj porady porady dotyczące mori i natural kei. Chciałabym tutaj podzielić się moją wiedzą i doświadczeniem związanym ze stylami bliskimi matce naturze. Poza tym uwielbiam stare baśnie i legendy, zapach herbaty, filmy kostiumowe, piec ciasta i ciasteczka, które zabieram na każdą leśną wędrówkę. Mam nadzieję, że uda mi się Was zainspirować do rozpoczęcia własnej przygody!  photo divider_zpstfnwnj4x.png